Pamiątki
I tutaj nie brakowało interesujących pamiątek literackich, które zasygnalizowałem memu towarzyszowi-poecie. Najmniej posiadał ich południowy bok Rynku (Zakrzewskiego), powiązany jedynie z nazwiskami Dominika Magnuszewskiego - który, zgodnie z ustną tradycją staromiejską, ulokował przy nim i opisał kamieniczkę osławionej Urszuli Mejerin (Zemsta panny Urszuli) - oraz... Henryka Sienkiewicza, który z kolei mieszkał po tej stronie Rynku (bodaj w kamienicy narożnej od Świętojańskiej) w swoich latach gimnazjalnych. Nie tam zresztą powędrowaliśmy, ale na stronę wschodnią (Barssa), gdzie kolejno ujawniałem Napierskiemu jej najważniejsze znane mi litteraria. Najpierw pokazałem mu przeto kamienicę konsylirzostwa Czempińskich (nr 4), słynną z ich artystycznych "wieczorów", które uwiecznił oczywiście w osobnym wierszu ksiądz Franciszek Bohomolec i których ozdobą była młodziutka córka gospodarzy, Maria, przyszła małżonka rymopisa Ignacego Tańskiego oraz przyszła matka słynnej Klementyny Hoffmanowej.
Wojna .